Bądźmy w kontakcie!
Zapisz się do newslettera i otrzymuj podróżnicze informacje na swoją skrzynkę mailową.
Planujesz urlop, chcesz odwiedzić Seszele, ale zastanawiasz się, którą wyspę wybrać? Decyzja ta ma kluczowe znaczenie, bo od niej zależy, jakie atrakcje, klimat i aktywności będą Ci towarzyszyć podczas podróży. W tym przewodniku przeanalizujemy najpopularniejsze wyspy Seszeli, takie jak Mahé, Praslin i La Digue, oraz te mniej znane, takie jak Curieuse czy Coco Island, aby ułatwić Ci wybór. Dowiesz się również, na co zwrócić uwagę przy planowaniu wakacji: od budżetu po typ podróży.
Jeśli zastanawiasz się nad podróżą na Seszele, którą wyspę wybrać zależy od tego, czy wolisz dziką naturę, luksus czy lokalny klimat.
Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu będziesz już doskonale wiedział/wiedziała, którą wyspę wybrać na Seszele.
Seszele to archipelag ponad 100 wysp, położony na Oceanie Indyjskim. Wyspy te słyną z nieskazitelnie białych plaż, krystalicznej wody oraz unikalnej flory i fauny. Co więcej, każda z wysp oferuje coś wyjątkowego — od luksusowych kurortów na Felicité, po przyrodnicze skarby na Curieuse. Różnorodność krajobrazów i możliwości sprawia, że Seszele są wymarzonym miejscem dla każdego podróżnika.
Szukasz praktycznych informacji o Seszelach? Zapoznaj się z serią wpisów dotyczącą Seszeli.
Znajdziesz tam kilka wpisów blogowych, dzięki którym zaplanujesz Twój wyjazd na Seszele od A do Z.

Zanim zdecydujesz, która wyspa Seszeli będzie dla Ciebie najlepsza, warto zastanowić się nad kilkoma kluczowymi kwestiami:
Którą wyspę wybrać? Rozważenie tych kwestii pomoże Ci dokonać najlepszego wyboru i zapewnić sobie niezapomniany wypoczynek na Seszelach. A teraz sprawdźmy, co ma do zaoferowania każda z seszelskich wysp!
Planujesz podróż na Seszele na własną rękę? Idealnie się składa! Napisałam ebook, w którym pokażę Ci, jak zorganizować niezapomniany wyjazd na rajskie wyspy samodzielnie i oszczędzić przy tym pieniądze! Dzięki mojemu ebookowi odkryjesz, jak zaplanować wymarzone wakacje bez stresu, a sam przewodnik zwróci Ci się wielokrotnie! Ebook „Seszele na własną rękę” to zbiór niezbędnych informacji, które krok po kroku pomogą Ci samodzielnie zorganizować podróż na najciekawsze seszelskie wyspy: Mahe, Praslin i La Digue. Dowiesz się z niego między innymi, Jakie formalności musisz dopełnić przed wyjazdem? Jak poruszać się na wyspach oraz pomiędzy nimi? Gdzie wypożyczyć auto na Mahe i Praslin? Gdzie nocować budżetowo lub luksusowo? I wiele innych!
Nie wiesz, jadąc na Seszele, którą wyspę wybrać? Podpowiadam, na co zwrócić uwagę!
Seszele – którą wyspę wybrać, aby cieszyć się najlepszymi plażami i niesamowitymi widokami?
Mahé, największa wyspa Seszeli, jest sercem archipelagu i bramą do tropikalnego raju. To właśnie tutaj znajduje się stolica kraju, Victoria, pełna kolorowych targowisk, historycznych zabytków i wyjątkowych doświadczeń. Tutaj też na pewno wyląduje Twój samolot i stąd będziesz przemieszczał się na kolejne wyspy. Mahe oferuje zróżnicowany krajobraz – od idyllicznych plaż po bujne, górskie “wnętrze” wyspy. Jeżeli zastanawiasz się, którą wyspę wybrać, Mahe pod tym względem będzie idealne.
Victoria to jedno z najmniejszych miast świata, lecz mimo to tętni życiem. Targ Sir Selwyn Clarke jest obowiązkowym punktem dla miłośników lokalnych produktów – znajdziesz tu owoce, przyprawy i świeże ryby. Warto też odwiedzić Clock Tower, miniaturkę londyńskiego Big Bena, oraz ogrody botaniczne pełne egzotycznej roślinności.
Mahé to raj dla plażowiczów. Najsłynniejszą z nich jest Beau Vallon – długa, piaszczysta linia brzegowa, gdzie można cieszyć się krystalicznie czystą wodą, snorkelingiem czy tradycyjnymi kramikami z jedzeniem. Ukryte plaże, takie jak Anse Intendance, oferują intymność i kontakt z dziką naturą. Najpiękniejsze jest to, że większość plaż na Mahe prawdopodobnie będziesz miał tylko dla siebie.
W moim ebooku Seszele na własną rękę znajdziesz listę najpiękniejszych plaż na Mahe wraz ze zdjęciami, informacjami, jak do nich dotrzeć oraz praktycznymi informacjami.
Myślałeś, że na Seszelach można tylko plażować? Nic bardziej mylnego! Środkowa część wyspy Mahé to mekka dla miłośników pieszych wędrówek. Morne Seychellois National Park kryje tropikalne ścieżki prowadzące przez gęste lasy i oferujące zapierające dech w piersiach widoki na wyspę. Wspinaczka na szczyt Morne Seychellois to wyzwanie, które z pewnością warto podjąć.
Mahé oferuje również sporty wodne – nurkowanie w pobliżu wysp Sainte Anne Marine National Park to eksploracja nieskazitelnych raf koralowych. Rejsy katamaranem pozwalają odkryć inne wyspy Seszeli, a galerie artystyczne na wyspie dają wgląd w lokalną sztukę.

Mahé to mieszanka kultur kreolskiej, francuskiej i angielskiej, co wyraźnie widać w kuchni. W lokalnych restauracjach warto spróbować curry z ośmiornicy, świeżych ryb oraz napoju z wódki z palmy kokosowej – Bacca. Kreolskie festiwale, takie jak Kreole Festival w październiku, to idealna okazja, by doświadczyć lokalnej kultury w pełnej okazałości. Przygotowałam dla Ciebie listę najlepszych knajp na Mahe, gdzie zjesz pysznie i to bez rujnowania budżetu. Ale nie tylko! Podpowiem Ci także, w które miejsca się udać na romantyczną kolację z najpiękniejszymi widokami. Znajdziesz je w moim ebooku Seszele na własną rękę [<–KLIK].
Na wyspie znajdziesz luksusowe resorty, takie jak Four Seasons Resort czy Constance Ephelia, ale także liczne pensjonaty i domki w stylu kreolskim, które łączą komfort z autentycznością. Mahé to idealne połączenie natury, kultury i przygody, co czyni ją miejscem wyjątkowym na każdej trasie po Seszelach. W ebooku Seszele na własną rękę czeka na Ciebie lista polecanych noclegów na Mahe, zarówno tych budżetowych, jak i ekskluzywnych, gdzie spędzisz podróż marzeń i to z najpiękniejszymi widokami!
Praslin to druga pod względem wielkości wyspa Seszeli, będąca synonimem luksusu i niezrównanej przyrody. Ta malownicza wyspa jest znana z przepięknych plaż, luksusowych resortów oraz jedynego w swoim rodzaju rezerwatu przyrody.
Park Vallée de Mai, wpisany na listę UNESCO, to prawdziwy raj dla miłośników przyrody. Jest to unikalny las palm Coco de Mer, endemicznych dla Seszeli. Spacerując ścieżkami tego magicznego miejsca, poczujesz się jak w prehistorycznym świecie. To tutaj można podziwiać niezwykłe owoce przypominające kształtem serce (albo pośladki?) oraz usłyszeć głosy rzadkiego ptaka – czarnej papugi.
Wyspa Praslin oferuje wiele przepięknych plaż, które często, podobnie jak na Mahe, będziesz miał dla siebie. Oczywiście jest kilka, jak Anse Georgette, gdzie będzie sporo ludzi, ale na większości jednak panuje kameralna atmosfera. Anse Lazio na Praslin uchodzi za jedną z najpiękniejszych plaż świata. Biały, miękki piasek i lazurowa woda sprawiają, że jest to idealne miejsce na relaks oraz nurkowanie z maską. Skały granitowe nadają plaży charakteru, a pobliskie drzewa kasuarinowe zapewniają cień w słoneczne dni.

A jeśli chcesz odkryć najpiękniejsze plaże na Praslin to koniecznie zajrzyj do mojego ebooka Seszele na własną rękę, gdzie przygotowałam dla Ciebie całą listę plaż, wraz ze zdjęciami i praktycznymi informacjami o trudności dotarcia oraz zapleczu gastronomicznym. Podpowiadam też, gdzie nie wolno się kąpać lub gdzie należy zachować szczególną ostrożność, jeśli chodzi o zwierzęta wodne.
Seszelska wyspa Praslin to kolejne miejsce doskonałe na spacery o zachodzie słońca lub relaks z książką. Jest także idealną bazą wypadową do odwiedzenia sąsiednich wysepek, takich jak Curieuse czy Cousin. Na wyspie możesz spróbować windsurfingu, kajakarstwa lub nurkowania, odkrywając podwodny świat Praslin.
Na Praslin znajdziesz zarówno luksusowe ośrodki, takie jak Constance Lémuria z własnym polem golfowym, jak i bardziej budżetowe opcje, takie jak pensjonaty. Szeroki wybór pozwala na dostosowanie pobytu do każdego stylu podróżowania. A jeśli nie masz czasu na przeszukiwanie Bookingu w poszukiwaniu najlepszego noclegu, to w ebooku Seszele na własną rękę przygotowałam listę noclegów, w których warto się zatrzymać na Praslin – zarówno tych luksusowych, jak i tych budżetowych.
Wyspa Praslin doskonale sprawdzi się dla osób szukających spokoju, harmonii z naturą i odrobiny luksusu. To świetny wybór na romantyczne wakacje we dwoje, ale również dla rodzin z dziećmi, które chcą poznać tropikalny raj. Praslin kusi równowagą między spokojem a dostępem do atrakcji, co czyni ją wyjątkowym miejscem na mapie Seszeli.
La Digue, trzecia pod względem wielkości zamieszkana wyspa Seszeli, to idealne miejsce na całkowite oderwanie się od codzienności. Charakteryzuje ją leniwy, idylliczny klimat i krajobrazy jak z pocztówki – różowe granitowe formacje skalne, biały piasek i turkusowa woda. Co ciekawe, praktycznie nie istnieje tutaj ruch samochodowy, więc jedyną opcją jest poruszanie się rowerem lub spacer.

Anse Source d’Argent, uznawana za jedną z najpiękniejszych plaż świata, to symbol La Digue. Jej charakterystyczne granitowe głazy tworzą malownicze, fotogeniczne zakątki, a spokojna woda doskonale nadaje się do relaksu i snorkelingu. To też jedyna płatna plaża na Seszelach. Jak się na nią dostać i ile to kosztuje podpowiadam w moim przewodniku.
Jak już wcześniej Ci wspominałam, brak samochodów na La Digue sprawia, że rower staje się głównym środkiem transportu. Wypożyczając jednoślad, możesz odkrywać uroki wyspy w swoim tempie, zatrzymując się na ukrytych plażach, takich jak Grand Anse czy Petite Anse.
La Digue to również dom rzadkich gatunków fauny i flory. W rezerwacie Veuve można zobaczyć słynnego czarnego ptaka, Flycatchera seszelskiego, występującego tylko tutaj. Spacer po rezerwacie to idealna okazja, by zbliżyć się do natury.
Wyspa oferuje autentyczne doznania kulinarne. Lokalne knajpki serwują świeże owoce morza, dania z rybą w mleku kokosowym oraz soczyste owoce tropikalne. Nie można przegapić kolacji w lokalnym stylu, z towarzyszeniem muzyki na żywo.
La Digue to także miejsce, gdzie natura i człowiek współistnieją w harmonii. Tradycyjne domy kreolskie, małe farmy wanilii i plantacje kokosa tworzą sielski, rustykalny krajobraz, który sprawia, że czas płynie tu wolniej.
Oprócz plażowania i rowerowych wycieczek warto spróbować kajakarstwa, wędkowania czy nurkowania wokół pobliskich raf koralowych. Wyspa stanowi także świetną bazę wypadową na sąsiednie, niezamieszkane wysepki.
Od rustykalnych pensjonatów po bardziej ekskluzywne wille z widokiem na ocean – La Digue oferuje zróżnicowane opcje noclegowe. Wiele z nich charakteryzuje się ekologicznym podejściem, podkreślając harmonię z otoczeniem.
La Digue to ucieleśnienie „slow life” – miejsce, gdzie czas zatrzymuje się, a Ty możesz cieszyć się pięknem natury w najczystszej postaci.
Seszele to nie tylko znane wyspy Mahé, Praslin i La Digue – ich mniej popularne wyspy oferują zupełnie inne, ale równie niezapomniane doświadczenia. To idealne miejsca zarówno dla miłośników dzikiej przyrody, jak i luksusu oraz prywatności.
Silhouette Island to trzecia co do wielkości wyspa Seszeli, znana z surowej przyrody i bogatej fauny. Większość wyspy to chroniony obszar przyrody, oferujący doskonałe szlaki trekkingowe przez tropikalny las, gdzie można spotkać rzadkie gatunki ptaków i roślin. Urokliwe plaże, takie jak Anse Lascars, oferują spokój i kontakt z naturą.

Na wyspie znajduje się tylko kilka miejsc noclegowych, w tym luksusowy ośrodek Hilton Labriz Resort & Spa. To idealny wybór dla osób pragnących prywatności w tropikalnym otoczeniu.
Denis Island to prywatna wyspa, która łączy w sobie komfort pięciogwiazdkowych bungalowów z dziką przyrodą. Goście mogą delektować się wyjątkowym relaksem na nieskazitelnych plażach, wędkowaniem na pełnym morzu czy odkrywaniem raf koralowych podczas nurkowania. Wyspa promuje zrównoważoną turystykę – produkty używane w kuchni pochodzą z lokalnej uprawy i rybołówstwa.
Desroches Island to również ekskluzywna prywatna wyspa, która zachwyca różnorodnością aktywności wodnych. Oprócz snorkelingu i nurkowania wokół zapierających dech w piersiach raf, można tu spróbować wędkarstwa głębinowego lub wybrać się na rejs po okolicznych wodach. Wyspa oferuje luksusowe wille i apartamenty w ramach Four Seasons Resort, które zapewniają najwyższy poziom komfortu.
Grande i Petite Soeur, znane jako Wyspy Sióstr, to klejnoty Seszeli idealne dla poszukiwaczy wyjątkowych miejsc. Grande Soeur oferuje zapierające dech w piersiach krajobrazy z granitowymi formacjami, a także jedne z najpiękniejszych plaż, takich jak Anse Soleil, otoczone turkusowymi wodami. Wyspa jest popularna wśród nurków, którzy mogą podziwiać niezwykłe rafy koralowe i bogatą faunę morską. Petite Soeur to bardziej zaciszne miejsce – idealne dla tych, którzy marzą o ciszy i kameralnym klimacie.

Wyspy są prywatne, dlatego wstęp wymaga wcześniejszej rezerwacji. Można je zwiedzać podczas wycieczek organizowanych przez lokalne biura podróży. Transport odbywa się łodzią z pobliskich wysp, takich jak Praslin czy La Digue.
Wyspa Św. Teresy to kwintesencja relaksu w seszelskim stylu. Mała i urokliwa, wyróżnia się wyjątkową atmosferą i nieskażoną naturą. Krystaliczne wody oraz białe plaże tworzą scenerię wręcz idealną do odpoczynku. Znajdziesz tutaj zatoczki osłonięte skałami granitowymi oraz niezwykle spokojną atmosferę, która pozwala oderwać się od zgiełku codzienności.
Zdecydowanie tak, szczególnie dla osób szukających kameralnego klimatu oraz pięknych widoków. Na wyspie brak większych ośrodków turystycznych, co dodaje jej niepowtarzalnego uroku. To doskonałe miejsce na snorkeling, spacery po plaży czy po prostu chłonięcie malowniczych widoków.
Coco Island to mała, granitowa wyspa idealna do odkrywania podwodnych skarbów Seszeli. Wokół niej rozciąga się obszar chronionej rafy koralowej, zamieszkałej przez kolorowe ryby, żółwie morskie oraz różnorodne gatunki rafowe. Dzięki spokojnym wodom jest to idealne miejsce do snorkelingu zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych miłośników tego sportu.
Na Coco Island można dotrzeć w ramach jednodniowych wycieczek organizowanych z wysp La Digue lub Praslin. Większość biur podróży zapewnia transport łodzią, sprzęt do snorkelingu oraz krótkie przerwy na relaks na plaży. Pamiętaj o odpowiedniej ochronie przed słońcem i kamerze wodoodpornej!
Wyspa Félicité to kwintesencja luksusu i relaksu w sercu tropików. Znana z ekskluzywnych resortów, takich jak słynny Six Senses Zil Pasyon, przyciąga podróżnych szukających prywatności, doskonałych usług i malowniczych widoków. Wyspa jest otoczona spektakularnymi plażami oraz zachęca do aktywności, takich jak nurkowanie, paddleboarding czy joga z widokiem na Ocean Indyjski.
Félicité jest idealnym wyborem dla par i osób szukających wyjątkowego miejsca na miesiąc miodowy. Jest też świetnym punktem wypadowym do zwiedzania okolicznych mniejszych wysp.
Curieuse Island to ostoja gigantycznych żółwi Aldabra, które swobodnie poruszają się po wyspie. Wyspa jest również znana z charakterystycznych drzew takamaka, namorzynów oraz czerwonej ziemi kontrastującej z błękitem oceanu. Jedną z głównych atrakcji jest rezerwat przyrody, gdzie można spacerować ścieżkami prowadzącymi przez namorzyny aż do Anse Jose – dawnej kolonii trędowatych, której ruiny można dziś zwiedzać.
Wyspa oferuje trasy piesze o różnych poziomach trudności, w tym widokowe szlaki przez wzgórza. Popularne są spacery między plażami, gdzie można odkryć dziką przyrodę. Do Curieuse najlepiej dotrzeć z Praslin – łódź w jedną stronę trwa zaledwie 15 minut.
Mahe, Praslin, La Digue – Seszele, którą wyspę wybrać? Każda wyspa na Seszelach ma coś unikalnego do zaoferowania. Niezależnie od tego, czy marzysz o aktywnym wypoczynku, czy o luksusowym relaksie, z pewnością znajdziesz miejsce, które spełni Twoje oczekiwania. Dopasuj wybór do swojego stylu podróży, aby zrealizować swoje marzenia o idealnych wakacjach.
Zapisz się do newslettera i otrzymuj podróżnicze informacje na swoją skrzynkę mailową.
Sveti Stefan to niewielka wyspa połączona z lądem wąską groblą, położona kilka kilometrów na południe od Budvy – jednego z najpopularniejszych kurortów w Czarnogórze. Choć mierzy zaledwie 12 400 m², trudno o bardziej rozpoznawalny widok w całym kraju. To właśnie ten maleńki skalisty skrawek z czerwonymi dachami i kamiennymi murami stał się wizytówką czarnogórskiego wybrzeża – i hitem Instagrama.

Najlepsze ujęcia? Z punktów widokowych przy głównej drodze E80 (zaopatrz się w szeroki obiektyw!) lub z kameralnych plaż po obu stronach grobli. Mimo że nie można dziś wejść na wyspę, sam jej widok robi takie wrażenie, że większość turystów zatrzymuje się tutaj chociaż na chwilę. I trudno się dziwić – Sveti Stefan wygląda jak żywcem wyjęty z bajki o śródziemnomorskim raju.
Koniecznie sprawdź też moją rolkę na Instagramie z historią tego miejsca i oczywiście przepięknymi ujęciami z drona – kliknij tutaj.
A jeżeli planujesz dłuższy, kilkudniowy wyjazd do Czarnogóry, to koniecznie zajrzyj do tego wpisu tutaj.
Tak, warto – i to zdecydowanie, koniecznie! Choć wyspa jest obecnie zamknięta dla zwiedzających, a luksusowy hotel Aman nie przyjmuje gości od 2021 roku, Sveti Stefan to nadal jedna z najpiękniejszych scenerii na czarnogórskim wybrzeżu. Spacer wzdłuż plaży, zdjęcia z punktów widokowych, szybka kawa z panoramą na dawny resort milionerów – to wystarczające powody, by wpisać to miejsce na swoją trasę.
Co więcej, Sveti Stefan można potraktować jako przystanek w drodze do innych atrakcji – np. Budvy. Nawet jeśli nie spędzisz tu całego dnia, chwila zatrzymania się przy tej niezwykłej wyspie z pewnością zostanie w Twojej pamięci (i galerii zdjęć) na długo.

Zanim Sveti Stefan stał się luksusowym symbolem czarnogórskiego wybrzeża, był niewielką osadą rybacką. Na przestrzeni wieków, lokalni mieszkańcy żyli tu z rybołówstwa i handlu. Wyspa, choć pięknie położona, nie wyróżniała się niczym szczególnym – ot, kolejne spokojne miejsce nad Adriatykiem.
Wszystko zmieniło się w latach 50. XX wieku, gdy ówczesne władze Jugosławii zdecydowały o przekształceniu wyspy w ekskluzywny kurort. Mieszkańcy zostali przesiedleni na stały ląd, a cała wyspa – dosłownie cała – stała się hotelem. Stylowo odrestaurowano kamienne domy, dodano luksusowe wnętrza i infrastrukturę – a wszystko z zachowaniem historycznego charakteru.
Wkrótce po otwarciu, Św. Stefan zaczął przyciągać elitę z całego świata. W złotej erze lat 60. i 70. był to adres znany tylko wtajemniczonym – z dala od tłumów, ukryty przed oczami paparazzi, idealny dla tych, którzy szukali prywatności i prestiżu.
Wśród gości pojawiali się m.in. Marilyn Monroe, Sophia Loren, Kirk Douglas, Claudia Schiffer, Bobby Fischer czy Carlo Ponti. Wyspa zyskała miano najekskluzywniejszego miejsca wakacyjnego w tej części Europy. I nic dziwnego – malownicza, zamknięta, ekskluzywna, idealna.
Rozpad Jugosławii i wojny na Bałkanach na początku lat 90. przyniosły kres świetności wyspy. Turystyka upadła, hotel zamknięto, a Św. Stefan popadł w zapomnienie.
Dopiero w 2005 roku władze Czarnogóry postanowiły przywrócić mu dawny blask. Wyspę wydzierżawiono prestiżowej sieci Aman Resorts, która przeprowadziła gruntowną renowację. W efekcie powstał hotel marzeń – najbardziej luksusowy na całych Bałkanach. Cena za dobę sięgała nawet do 27 000 zł za apartament. Wyspa była całkowicie zamknięta dla turystów, dostępna jedynie dla hotelowych gości. Do Aman Sveti Stefan należały też sąsiadujące plaże oraz ekskluzywna willa przy lądzie.
Wszystko działało do 2021 roku, kiedy lokalne władze i mieszkańcy zażądali przywrócenia publicznego dostępu do plaż. Protesty, rozbiórka ogrodzeń i napięcia sprawiły, że hotel nie był w stanie zagwarantować prywatności swoim elitarnym gościom. Kompleks zamknięto i do dziś trwa spór prawny między Amanem, rządem i... spadkobiercami ostatniego króla Jugosławii, którzy roszczą sobie prawa do wyspy.
Choć wyspa Sveti Stefan pozostaje zamknięta dla zwiedzających, wizyta w tej okolicy wciąż ma sens – głównie ze względu na spektakularne widoki i urokliwe plaże. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w całej Czarnogórze.
Najlepsze ujęcia Św. Stefana zobaczysz nie z samej plaży, ale z drogi głównej E80, która przebiega nad wyspą. Znajduje się tam punkt widokowy - z barierkami i miejscem do zatrzymania. Znajdziesz tu idealną panoramę do zdjęć – szczególnie o zachodzie słońca, gdy złote światło podkreśla kolor dachówek i lazurową wodę.
Jeśli zależy Ci na idealnym ujęciu, wybierz się tam wcześnie rano lub późnym popołudniem – wtedy światło jest miękkie, a tłumów mniej. To jedno z tych miejsc, które nawet bez możliwości wejścia na wyspę robi ogromne wrażenie.

Tuż przy przesmyku prowadzącym na wyspę znajdują się dwie plaże – po lewej stronie i po prawej stronie. Obie są dostępne - kiedyś z uwagi na funkcjonowanie luksusowego hotelu na wyspie, korzystanie z tych plaż było możliwe tylko dla gości hotelowych.
Oprócz tego, możesz udać się schodkami po prawej stronie i dotrzeć do trzeciej, zdecydowanie bardziej kameralnej plaży przy willi, która oferuje równie spektakularne widoki.
Czy warto się tam zatrzymać? Jeśli szukasz miejsca na krótką kąpiel w otoczeniu pięknych widoków – zdecydowanie tak. Choć plaża jest kamienista i bez większych udogodnień, ma swój urok, a leżenie z widokiem na wyspę to niezła rekompensata. W sezonie może być tłoczno, ale w maju, czerwcu czy wrześniu – warunki są idealne.
W pobliżu plaży znajdziesz też smaczną restaurację Olive, kilka drzew dających cień oraz sklepiki z lodami i napojami.
TIP! Parking w Sveti Stefan jest stosunkowo drogi, bo kosztuje 4 euro za godzinę (dane na rok 2025), ale mam dla Ciebie wskazówkę, jak zaparkować całkowicie za darmo albo chociaż o połowę taniej! Wystarczy, że zjesz posiłek w restauracji Olive za minimum 30 euro, a na paragonie otrzymasz kod uprawniający do bezpłatnego pakietu, który musisz pokazać strażnikowi przy wyjeździe. Jeśli jednak wydasz w restauracji mniej niż 30 euro, wtedy otrzymasz 50% rabatu na parking.
Jeśli nie chcesz spędzać całego dnia na jednej plaży, możesz rozważyć inne miejsca w okolicy:
Nawet jeśli nie wejdziesz na wyspę, okolica Sveti Stefana oferuje wystarczająco dużo, by spędzić tam spokojne pół dnia lub nawet cały dzień.
Jeśli zastanawiasz się, czy Sveti Stefan warto odwiedzić – mimo że wyspa jest zamknięta – odpowiedź brzmi: tak, zdecydowanie! Ale z odpowiednio ustawionymi oczekiwaniami.
Nie spodziewaj się luksusowej atmosfery ani możliwości zwiedzania hotelowego kompleksu. Nie wejdziesz na wyspę, nie wypijesz kawy w restauracji z widokiem na Adriatyk i nie poczujesz się jak Sophia Loren – ale mimo to, Św. Stefan to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Czarnogórze. I to się nie zmieniło.
Z punktów widokowych można zrobić zdjęcia, które wyglądają jak z pocztówki. Sama okolica jest przyjemna, spokojna i zielona, a plaże – choć kamieniste – zachwycają kolorem wody i panoramą wyspy na tle gór. Spacer po parku Milocer czy kąpiel w pobliskiej zatoczce to świetny sposób na spędzenie leniwego popołudnia.
Jeśli masz ograniczony czas i chcesz odwiedzić tylko największe hity Czarnogóry – Kotor, Perast, Budvę – to Sveti Stefan może być dodatkiem na 1-2 godziny. Ale jeśli masz więcej czasu, lubisz fotografie, widoki i nie przeszkadza Ci brak dostępu do luksusów, to miejsce spokojnie zasługuje na Twoją uwagę.
To trochę jak z odwiedzeniem zamku, który możesz zobaczyć tylko z zewnątrz – nadal może zrobić ogromne wrażenie.

Sveti Stefan leży zaledwie około 10 km na południe od Budvy, więc jest łatwo dostępny nawet na krótki wypad. Najwygodniejszą opcją jest samochód, którym dojedziesz w około 15 minut drogą E80. Po drodze możesz zatrzymać się na kilku punktach widokowych (np. przy drodze tuż nad wyspą – polecam parking Villa Slavica albo Viewpoint Sveti Stefan, choć liczba miejsc jest ograniczona).
Bezpośrednio przy plaży dostępny jest płatny parking – ceny różnią się w zależności od sezonu, ale w szczycie sezonu trzeba liczyć się z kosztami około 4–5€ za godzinę. W sezonie lepiej przyjechać rano lub po godzinie 17:00, gdy turystów jest mniej.
Auto to absolutna podstawa, jeśli chcesz zobaczyć w Czarnogórze coś więcej niż tylko najbliższą plażę czy centrum miasta. Daje pełną swobodę – możesz zatrzymać się przy punktach widokowych, zjechać w boczne drogi i dotrzeć do miejsc, do których nie dojeżdża komunikacja publiczna.
Samochód wypożyczyliśmy bezpośrednio po przylocie na lotnisku w Podgoricy – wybraliśmy lokalną wypożyczalnię, a 4 dni wynajmu kosztowały nas około 500 zł. Dodatkowo zdecydowaliśmy się na pełne ubezpieczenie (około 14 euro za dobę), dzięki czemu nie musieliśmy blokować depozytu na karcie kredytowej. To ogromny komfort – brak zamrożonych środków i spokojna głowa przy zwrocie auta.
Rezerwację zrobiliśmy wcześniej przez wyszukiwarkę Discovercars.com – i to zdecydowanie polecam ogarnąć jeszcze przed wyjazdem.
Dlaczego warto skorzystać z porównywarki wypożyczalni aut?
Dzięki takiej rezerwacji wszystko masz dopięte przed podróżą – wysiadasz z samolotu, odbierasz kluczyki i ruszasz odkrywać Czarnogórę na własnych zasadach.
Z Budvy możesz też dotrzeć lokalnym autobusem (linią do Petrovaca lub Bar) – przystanek znajduje się przy głównej drodze nad wyspą. Przejście pieszo z przystanku do plaży zajmuje około 5 minut.
Choć sam hotel Aman Sveti Stefan jest nieczynny, w okolicy znajdziesz kilka przyjemnych restauracji i kawiarni z pięknym widokiem. Na uwagę zasługują:
W sezonie ceny są nieco zawyżone (jak w całej okolicy Budvy), więc warto spojrzeć na menu przed wejściem. Średni koszt obiadu dla jednej osoby to 15–25€.
Sveti Stefan to miejsce pełne kontrastów: symbol luksusu, który dziś można podziwiać tylko z zewnątrz. Mimo to wciąż przyciąga setki turystów dziennie – i nie bez powodu. Widok na wyspę, różowe kamyki na plaży, krystalicznie czysta woda i góry w tle tworzą niepowtarzalny klimat.
To przystanek, który nie zajmie Ci całego dnia, ale zostanie w pamięci na długo – zwłaszcza jeśli zrobisz zdjęcie z punktu widokowego o złotej godzinie.
Jeśli planujesz podróż po południowym wybrzeżu Czarnogóry – zdecydowanie warto dodać Sveti Stefan do planu. Nawet jeśli nie wejdziesz na wyspę, poczujesz jej wyjątkowy charakter. A kto wie – może kiedyś znów zostanie otwarta?