Dolomity Włochy

Dolomity i Toskania to moje ulubione regiony we Włoszech. Oba, choć zupełnie inne, zachwycają mnie za każdym razem i przyciągają jak magnes. W poniższym wpisie zabiorę Was w najpiękniejsze miejsca północnych Włoch, które musicie odwiedzić będąc w tym regionie. Dowiecie się także kilku ciekawostek dotyczących Dolomitów, informacji, kiedy wybrać się do Południowego Tyrolu, jak dojechać i co spakować do walizki. A może interesuje Cię rejs na Capri? Sprawdź wpis Wyspa Capri w jeden dzień. 

Czego dowiesz się z tego wpisu?

Gdzie leżą Dolomity?

Dolomity to pasmo górskie rozciągające się w północno-wschodnich Włoszech. Kraina geograficzna, do której należą Dolomity to Tyrol Południowy, południowa część masywu leży na terenie Belluno, zachodnia na prowincji Trentino, a północna na prowincji Bolzano-Alto Adige/Bozen-Südtirol. W 2009 roku Dolomity wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Uważane są także za jedne z najpiękniejszych masywów górskich na świecie.

Dolomity są dość specyficznych regionem Włoch, ponieważ kiedyś te tereny należały do Austrii, później w wyniku różnych polityczno-wojennych zawirowań zostały włączone do Włoch, jednak większość mieszkańców po dziś dzień utożsamia się raczej z austriacką, typowo alpejską kulturą. Od lat siedemdziesiątych uznaje się autonomiczność tych regionów. Mieszkańcy mówią po niemiecku i włosku, częściej słychać jednak ten pierwszy język.

Dolomity we Włoszech

Kiedy jechać w Dolomity?

Każda pora roku jest idealna na wycieczkę w Dolomity. Wiosną i latem pozwalają na wycieczki rowerowe, spacery i wędrówki po szlakach z zapierającymi dech w piersiach widokami. Zimą Dolomity zamieniają się w wielki ośrodek narciarski, w którym można uprawiać sporty zimowe. Wybierając się w Dolomity należy pamiętać, że temperatura jest tam niższa niż w pozostałej części Włoch. Nawet latem może przydać się cieplejsza kurtka, bo noce i poranki potrafią być naprawdę chłodne.

Co spakować do walizki przed wyjazdem?

Jak już wcześniej pisałam – na pewno przydadzą się cieplejsze ubrania, nawet latem. Oprócz tego, zabierzcie wygodne buty. Jeśli nie planujecie się wspinać i wybierać trudnych szlaków, wystarczą zwykłe sportowe buty lub trampki. Sandały możecie zostawić w domu – raczej nie będzie tak ciepło, aby je ubrać. Weźcie za to okulary przeciwsłoneczne i czapkę. Pamiętajcie także, aby zabrać krem z filtrem, bo słońce potrafi grzać naprawdę mocno. Im wyższa jest wysokość, tym łatwiej o oparzenie słoneczne.

Przed wyjazdem warto też wyposażyć się w plecak, do którego spakujecie wodę, przekąski i coś cieplejszego do ubrania. W Dolomitach ciężko o sklepy czy supermarkety – znajdują się one tylko w większych miejscowościach, więc warto mieć przy sobie suchy prowiant, który poratuje w przypadku małego głodu.

Jak dojechać?

Dojazd samochodem

Z Polski w Dolomity można dojechać samochodem. Jeśli macie możliwość i chęci to bardzo polecam Wam tę opcję, bo auto w Dolomitach może okazać się nieocenione, a wynajem samochodu we Włoszech nie należy do najtańszych. Wybierając podróż autem, pamiętajcie o wykupieniu winiety w Austrii lub w Czechach – w zależności od tego, przez który kraj zdecydujecie się jechać. Koszt winiety w Austrii to około 10 euro. Możecie ją zamówić wcześniej przez internet lub zakupić na stacji przed granicą.

Lot samolotem

Jeśli nie czujecie się na siłach, aby jechać autem – możecie wybrać drogę powietrzną. Najbliższe lotniska znajdują się w Weronie, Wenecji lub Innsbrucku. Zarówno Werona, jak i Innsbruck są oddalone od Południowego Tyrolu o mniej niż dwie godziny jazdy samochodem.

Inne lotniska położone w bliskiej odległości znajdują się w Monachium, Treviso, Bergamo i Mediolanie. Jedyne lotnisko pasażerskie w Południowym Tyrolu znajduje się w Bolzano. Szczegółowe informacje dotyczące lotnisk znajdziecie na stronie Południowego Tyrolu

Jak poruszać się po Dolomitach?

Aby w pełni korzystać z uroków Dolomitów, niezbędny będzie samochód. Komunikacja publiczna co prawda jest, ale nie pozwoli Wam dotrzeć we wszystkie miejsca. Zorientowanie się w rozkładach i trasach także może zająć dużo czasu. Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z własnego auta lub wypożyczenie na miejscu. Warto mieć jednak na uwadze, że drogi w Dolomitach są bardzo kręte i dość wąskie. Nie są to odpowiednie odcinki dla niewprawionego kierowcy, szczególnie w sezonie, kiedy ruch jest duży. Podczas mijania się na zakrętach z innymi uczestnikami ruchu trzeba wykazać się refleksem, zręcznością i dobrym wyczuciem samochodu, bo na trasie z pewnością spotkacie campery i rowerzystów. Aby poruszać się latem po Dolomitach nie potrzebujecie auta z napędem 4×4. Idealnie, jeśli macie samochód z automatyczną skrzynią biegów – będzie Wam znacznie łatwiej poruszać się krętymi drogami z dołu do góry i odwrotnie. Zimą niezbędne mogą okazać się łańcuchy na koła. Wypożyczając auto nie zapomnijcie o dodatkowym ubezpieczeniu.

Gdzie nocować w Dolomitach?

Dolomity oferują szeroki wachlarz miejsc noclegowych. Luksusowe górskie hotele są obłędne – ich ceny niestety także. Nierzadko ekskluzywne obiekty zastrzegają sobie minimalną liczbę 4-7 nocy, przez co cena za pobyt zaczyna się od 10 tys. złotych. Listę najpiękniejszych hoteli w Dolomitach znajdziecie we wpisie Niesamowite noclegi w Dolomitach. Ze swojej strony bardzo polecamy nocleg u Racheli….

Najpiękniejsze miejsca w Dolomitach

Otaczająca zieleń i wzniesienia przywodzą na myśl scenerię z bajkowej krainy. Dolomity to zdecydowanie jedno z najpiękniejszych miejsc w Europie. Trudno stwierdzić, ile dni przeznaczyć na zwiedzanie – moim zdaniem, im więcej, tym lepiej. Dolomity mają tyle do zaoferowania, że wybierając się nawet na kilka tygodni, nie będziecie się nudzić.

Lago di Braies

Lago di Braies

 

Lago di Braies (Pragser Wildsee)

Lago di Braies to zdecydowanie najbardziej instagramowe jezioro na świecie. I nie ma się co dziwić – jezioro otoczone górami to idealna sceneria do zdjęć. Szczególnie pięknie prezentuje się z łódki lub z pomostu. Zdobycie wymarzonego zdjęcia to jednak dość kosztowna sprawa, bo aby dostać się na pomost należy wykupić rejs łódką. Łódki pływają tylko w sezonie letnim. Cena za 15 minut to kilkanaście euro. Warto też obejść jezioro dookoła malowniczym szlakiem i rozkoszować się pięknem tego miejsca.

Lago di Braies to nie tylko piękne jezioro, ale też historia, która wydarzyła się podczas II wojny światowej. W kwietniu 1945r. kapitulujący naziści zebrali z rozsianych po całej Europie obozów koncentracyjnych 139 najbardziej prominentnych więźniów. Wśród nich znalazło się także trzech Polaków: Jan Iżycki, Aleksander Zamoyski i Stanisław Jensen. Więźniowie mieli posłużyć Szefowi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa III Rzeszy jako karta przetargowa do pertraktacji z aliantami. Zakładnicy przez cały czas znajdowali się pod kontrolą SS-manów. Obawiano się jednak, że po drodze mogą zostać przez nich zamordowani. Kiedy transport trafił do Tyrolu Południowego, jednemu z więźniów, udało się poinformować dowództwo Wehrmachtu w północnych Włoszech o sytuacji uwięzionych. Żołnierze Wehrmachtu z Wichardem von Alvenslebenem na czele przyszli z pomocą skazańcom i umieścili skazańców w hotelu Pragser Wildsee nad jeziorem Lago di Braies, gdzie do chwili wyzwolenia opiekowała się nimi właścicielka pensjonatu. Co ciekawe, hotel stacjonuje do dzisiaj i wciąż oferuje noclegi. Ceny za noc nie należą do najtańszych, ale warto rozważyć noc tutaj, jeśli chce się spędzić więcej czasu nad jeziorem oraz zobaczyć je zarówno o wschodzie, jak i o zachodzie słońca. Doba w pokoju dwuosobowym zaczyna się od 650 zł. Rezerwację możecie zrobić na Bookingu https://www.booking.com/hotel/it/lago-di-braies.pl.html

Parking znajduje się zaledwie kilka metrów od jeziora. 

Lago di Landro

Kolejnym jeziorem w Dolomitach wartym zobaczenia jest Lago di Landro. Znajduje się zaraz przy głównej ulicy, więc przejeżdżając obok, na pewno je zobaczycie. Tuż obok znajdują się bezpłatne miejsca parkingowe, więc grzechem byłoby się nie zatrzymać chociaż na chwilę. Woda w jeziorze jest niemal krystalicznie czysta, a do tego otoczona przez górskie masywy.

Lago Antorno Dolomity
Jezioro Antorno

Jezioro Antorno

Aby dotrzeć do jeziora Antorno nie potrzebujesz wielogodzinnego trekkingu, bo podobnie, jak Lago di Landro, znajduje się ono zaraz przy głównej drodze. Ten niewielki zbiornik wodny otoczony trawnikiem będzie idealnym miejscem na krótki spacer lub piknik na świeżym powietrzu z górami w tle.

Jezioro Misurina

Jezioro Misurina to kolejne jezioro, które znajduje się tuż przy głównej drodze. Wiąże się z nim ciekawa legenda, która mówi, iż w okolicy mieszkał stary władca Sorapis ze swą piękną córką Misuriną. Dziewczyna dowiedziawszy się, że w pobliskich górach istnieje wróżka, zapragnęła jej magicznego zwierciadła. Ojciec oczywiście spełnił życzenie córki, ale…w zamian za zwierciadło wróżka zamieniła go w górę. Jego zmarszczki na twarzy przekształciły się w głębokie jary, a długa broda w gęsty las. Kiedy córka władcy pewnego dnia spadała z owej góry w przepaść, król rzewnie zapłakał. Jego łzy spływając w dół w postaci potoków, utworzyły na dnie doliny przepiękne jezioro Misurina. Od tamtej pory w turkusowej tafli jeziora przegląda się sam Sorapis. Dodatkowego uroku jeziorze dodaje Grand Hotel Misurina.

Passo Giau

Passo Giau to jedno z najpiękniejszych, przez co najchętniej odwiedzanych miejsc w Dolomitach. Z przełęczy położonej na wysokości  2236 m n.p.m. rozpościera się niesamowita panorama na wszystkie strony, między innymi na Colle, Santa Lucia, Selle, Piz Boe i Tofane.

Gdziekolwiek nie spojrzycie dookoła otaczać Was będą wzniesienia i góry. Nie tylko widoki będą niezapomniane, ale także kręta droga, którą trzeba pokonać, aby się tutaj dostać. Do pokonania jest aż 29 zakrętów! Uwielbiam ten odcinek drogi! Z okna będziecie mogli podziwiać pasące się na łąkach krowy i cudowne krajobrazy. Warto wybrać się na spacer szlakiem w stronę góry Passo Giau. Na początkowym odcinku wystarczą wygodne buty. Jeśli jednak chcecie zagłębić się dalej, koniecznie ubierzcie buty trekkingowe.

włochy dolomity 

Gardena Pass

We włoskich Dolomitach jest wiele przełęczy, a jeśli wybierasz się na wycieczkę po okolicy, z pewnością przejedziesz przez kilka z nich. Jednym z nich jest Przełęcz Gardena, a widoki ze szczytu przełęczy są niesamowite.

 

Alpe di Susi Dolomity
Alpe di Susi/ Seiser Alm

Alpe di Susi/ Seiser Alm

To miejsce jest absolutnie magiczne i jest jednym z najbardziej malowniczych miejsc, w jakich kiedykolwiek byłam. Faliste wzgórza, dzikie kwiaty i rustykalne domki sprawiają, że można poczuć się jak w bajce. Alpe Di Siusi wygląda przepięknie o każdej dnia, ale szczególnego klimatu nabiera przy wschodzie i zachodzie słońca.

Płaskowyż Seiser Alm znajduje się na wysokości od 1650 m.n.p. do 2350 m.n.p.m., około 20 kilometrów na północny wschód od Bozen – stolicy Tyrolu Południowego. Na alpejskiej hali znajdziemy dwie miejscowości – większą, lepiej skomunikowaną Kompatsch zaczynającą się przy największej kolejce gondolowej. Do niej dojedziecie autem w wyznaczonych godzinach (o tym za chwilę) i zaparkujecie auto. Druga, spokojniejsza miejscowość położona parę kilometrów dalej, u stóp imponującego szczytu Plattkofel to Saltria. Tam już trzeba dojechać autobusem, rowerem lub dojść pieszo. Między tymi miejscami kursuje regularnie linia autobusowa, a także jest poprowadzony przepiękny, krótki szlak – Hans & Paula Steger Weg o długości 4,65 kilometrów.

Seiser Alm otoczone jest imponującymi szczytami. Oprócz masywu Schlerna (najwyższy punkt, Petz – 2563 m.n.p.m.) zobaczycie charakterystyczną grupę Langkofel, w której znajduje się parę wierzchołków przekraczających granicę 3000 metrów (najwyższy szczyt Langkofel ma  3181 m.n.p.m.).

Z Alpe di Susi jest jednak jeden problem – dojazd. Na największą na świecie łąkę wysokogórską prowadzi kręta droga, która… jest zamknięta dla ruchu od godziny 9.00 rano do 17.00. W tym czasie nie można tam wjechać autem, chyba, że ma się zarezerwowany nocleg w Alpe di Susi i przepustkę na wjazd od hotelu. Pozostaje więc wczesna pobudka i wjazd przed godziną 9.00 lub czekanie aż do 17.00. Co ciekawe, jeśli uda Wam się wjechać na górę przed 9.00, nie musicie czekać aż do 17.00 – zjechać z Alpe di Susi można o każdej porze. Auto należy zostawić na parkingu w Compatch – koszt za cały dzień to 18 euro płatne gotówką.

Jak inaczej dostać się do Alpe di Susi?

W godzinach zamknięcia drogi, do Alpe di Susi można dostać się kolejką linową lub autobusem – koszt to około 15 euro za osobę.

  • linia autobusowa 10 „Seiser Alm Express” kursuje w sezonie z dworca Seis przez Kastelruth, aż do Compatsch na płaskowyżu.  www.seiseralm.it
  • Kolejka kabinowa „Umlaufbahn Seiser Alm” z miejscowości St. Ulrich im Gröden na północną część Seiser Alm. W sezonie czynna jest od 9 do 18.  www.seiseralm-seilbahn.com
  • Kolejka gondolowa „Seiser Alm Bahn”. W sezonie między 8, a 18 łączy ona Seis am Schlern z miejscowością Compatsch.  www.seiseralm.it
Val di Funes Dolomity
Val di Funes

Val Di Funes

Val di Funes to fantastyczna bajkowa okolica do odkrycia, jeśli chcesz poznać typowe włoskie górskie miasteczko. Warto nieco zgubić się i pobłądzić wąskimi uliczkami pośród wspaniałych widoków.

Można zatrzymać się przy Chiesetta di San Giovanni, którą większość ludzi odwiedza, aby zobaczyć i sfotografować kościółek na środku pola. Co ciekawe, aby sfotografować z bliska obiekt, musicie wykupić bilet za 4 euro od osoby i przejść przez metalowe bramki, które wyglądają dość komicznie na polu, obok gospodarstwa.

Dolina Val di Funes słynie m.in. z leżącego w niej masywu Odle. Szczególnie warto udać się do maleńkiej wioski Santa Maddalena leżącej u jego podnóży. Sama w sobie jest niezwykle urocza, a widok w tle dodatkowo to potęguje. Okolica zachwyca zielonymi łąkami, udekorowanymi kwiatami domkami i małymi kościołkami ze strzelistymi wieżami. Dokładna data budowy kościoła nie jest znana, ale w dokumentach historycznych po raz pierwszy wspomniano o nim w 1394 roku. Według legendy kościół został poświęcony św. Marii Magdalenie po tym, jak jej miraż pojawił się w pobliskim potoku.

Alleghe

Alleghe to niewielkie urocze miasteczko położone nieco bardziej na południe. Swój urok zawdzięcza temu, że jest położone nad jeziorem o tej samej nazwie. Nie znajdziecie tutaj zbyt wielu atrakcji, ale sam fakt przebywania w tak pięknym miejscu jest wystarczającym powodem, aby tu zajrzeć. Rano i przed zachodem słońca krajobraz miasteczka i otaczające go góry odbijają się w tafli jeziora tworząc spektakularny widok. Koniecznie wybierzcie się na spacer deptakiem przy lini brzegowej jeziora.

Cortina d’Ampezzo

Cortina d’Ampezzo jest jednym z najważniejszych i najbardziej znanych ośrodków narciarskich we Włoszech. Przyjeżdżają tutaj zarówno przedstawiciele wyższych sfer, jak i zwykli miłośnicy sportów zimowych. Cortina d’Ampezzo była gospodarzem ważnych wydarzeń sportowych, takich jak Zimowe Igrzyska Olimpijskie w 1956 r., czy Mistrzostwa Świata w Narciarstwie w 1932 i 1941r. Miasto rozsławiły także filmy, które tutaj kręcono, jak „James Bond – Na zabójczej misji” i „Różowa Pantera”.  Odwiedzając Cortinę latem możecie udać się na spacer klimatycznymi uliczkami, zjeść w jednej z tutejszych knajp lub zrobić zakupy w ekskluzywnym butiku.

Oprócz wyżej wymienionych miejsc, Dolomity mają do zaoferowania jeszcze kilka innych perełek, do których jeszcze nie udało mi się dotrzeć, ale warto, abyście o nich wiedzieli wybierając się w tamtejsze regiony.

Lago di Sorapis

Lago di Sorapi na pewno nie raz przewinęło się Wam na Instgramie. To kolejne przepiękne jezioro z niesamowitym kolorem wody, do tego dookoła otoczone przez skały. Dotarcie tutaj wymaga więcej czasu i wprawy, ale widoki z pewnością to wynagrodzą. Trasę do Lago di Sorapis świetnie opisali Asia i Maciek z bloga One Day Stop https://onedaystop.com/blog/lago-di-sorapis-gdzie-odbija-sie-palec-boga/

Tre Cime

Tre Cime w tłumaczeniu oznacza nic innego, jak „Trzy Siostry”. To jednak z najbardziej rozpoznawalnych szczytów w Europie. Będąc w Dolomitach koniecznie trzeba go zobaczyć. Punktem, w którym rozpoczyna się pieszą wędrówkę jest parking przy schronisku Auronzo. Już z tego miejsca roztaczają się przepiękne widoki na iglice Cadini czy masyw Monte Paterno. Szlak w sezonie jest dość zatłoczony, więc na trekking warto wybrać się jak najwcześniej rano.

Seceda

Seceda to niezwykły szczyt w Dolomitach. Z tej wcale niewysokiej, bo liczącej 2519 m n.p.m góry roztacza się przepiękna panorama na wszystkie strony świata. Najbardziej spektakularny jest widok na poszarpane ściany masywu Odle. To właśnie ten kadr przyciąga w to miejsce całe rzesze fotografów z całego świata.

Geisler Alm

Geisler Alm to świetne miejsce na dłuższy treking. Warto wybrać się na spacer szklakiem Adolfa Munkela i podziwiać niesamowite krajobrazy dookoła. Szczegółowy opis i dostępne trasy świetnie opisano na blogu https://darelist.family/dolomites-hiking-kids-geisler-alm/

Lago di Carezza

Lago di Carezza to małe alpejskie jezioro w Dolomitach. Słynie ze spokojnych zielonych wód oraz pięknej górskiej panoramy w tle. Jezioro ma naprawdę niesamowity klimat, toteż stało się jednym z najchętniej fotografowanych miejsc w północnych Włoszech. Jak się tam dostać? Lago di Carezza jest dość turystycznym miejscem, więc łatwo dotrzecie tam samochodem. Auto zostawia się na pobliskim parkingu (za opłatą). Wczesnym rankiem lub późnym popołudniem, można znaleźć miejsce do zaparkowania przy drodze. Od parkingu do jeziora prowadzi sztuczny tunel.

 

1 thought on “Najpiękniejsze miejsca w Dolomitach”

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Sveti Stefan w Czarnogórze – co zobaczyć?

gotowy plan zwiedzania czarnogóra

Sveti Stefan w Czarnogórze - co zobaczyć?

Czego dowiesz się w tym wpisie?

Sveti Stefan to niewielka wyspa połączona z lądem wąską groblą, położona kilka kilometrów na południe od Budvy – jednego z najpopularniejszych kurortów w Czarnogórze. Choć mierzy zaledwie 12 400 m², trudno o bardziej rozpoznawalny widok w całym kraju. To właśnie ten maleńki skalisty skrawek z czerwonymi dachami i kamiennymi murami stał się wizytówką czarnogórskiego wybrzeża – i hitem Instagrama.

sveti stefan wyspa

Najlepsze ujęcia? Z punktów widokowych przy głównej drodze E80 (zaopatrz się w szeroki obiektyw!) lub z kameralnych plaż po obu stronach grobli. Mimo że nie można dziś wejść na wyspę, sam jej widok robi takie wrażenie, że większość turystów zatrzymuje się tutaj chociaż na chwilę. I trudno się dziwić – Sveti Stefan wygląda jak żywcem wyjęty z bajki o śródziemnomorskim raju.

Koniecznie sprawdź też moją rolkę na Instagramie z historią tego miejsca i oczywiście przepięknymi ujęciami z drona – kliknij tutaj.

A jeżeli planujesz dłuższy, kilkudniowy wyjazd do Czarnogóry, to koniecznie zajrzyj do tego wpisu tutaj.

Czy warto jechać do Sveti Stefan, mimo że wyspa jest zamknięta?

Tak, warto – i to zdecydowanie, koniecznie! Choć wyspa jest obecnie zamknięta dla zwiedzających, a luksusowy hotel Aman nie przyjmuje gości od 2021 roku, Sveti Stefan to nadal jedna z najpiękniejszych scenerii na czarnogórskim wybrzeżu. Spacer wzdłuż plaży, zdjęcia z punktów widokowych, szybka kawa z panoramą na dawny resort milionerów – to wystarczające powody, by wpisać to miejsce na swoją trasę.

Co więcej, Sveti Stefan można potraktować jako przystanek w drodze do innych atrakcji – np. Budvy. Nawet jeśli nie spędzisz tu całego dnia, chwila zatrzymania się przy tej niezwykłej wyspie z pewnością zostanie w Twojej pamięci (i galerii zdjęć) na długo.

sveti stefan plaża

Krótka historia wyspy Św. Stefan

Zanim Sveti Stefan stał się luksusowym symbolem czarnogórskiego wybrzeża, był niewielką osadą rybacką. Na przestrzeni wieków, lokalni mieszkańcy żyli tu z rybołówstwa i handlu. Wyspa, choć pięknie położona, nie wyróżniała się niczym szczególnym – ot, kolejne spokojne miejsce nad Adriatykiem.

Wszystko zmieniło się w latach 50. XX wieku, gdy ówczesne władze Jugosławii zdecydowały o przekształceniu wyspy w ekskluzywny kurort. Mieszkańcy zostali przesiedleni na stały ląd, a cała wyspa – dosłownie cała – stała się hotelem. Stylowo odrestaurowano kamienne domy, dodano luksusowe wnętrza i infrastrukturę – a wszystko z zachowaniem historycznego charakteru.

Złote lata 70. – kiedy Marilyn Monroe przechadzała się po nabrzeżu

Wkrótce po otwarciu, Św. Stefan zaczął przyciągać elitę z całego świata. W złotej erze lat 60. i 70. był to adres znany tylko wtajemniczonym – z dala od tłumów, ukryty przed oczami paparazzi, idealny dla tych, którzy szukali prywatności i prestiżu.

Wśród gości pojawiali się m.in. Marilyn Monroe, Sophia Loren, Kirk Douglas, Claudia Schiffer, Bobby Fischer czy Carlo Ponti. Wyspa zyskała miano najekskluzywniejszego miejsca wakacyjnego w tej części Europy. I nic dziwnego – malownicza, zamknięta, ekskluzywna, idealna.

Upadek po wojnie i nowe otwarcie w XXI wieku

Rozpad Jugosławii i wojny na Bałkanach na początku lat 90. przyniosły kres świetności wyspy. Turystyka upadła, hotel zamknięto, a Św. Stefan popadł w zapomnienie.

Dopiero w 2005 roku władze Czarnogóry postanowiły przywrócić mu dawny blask. Wyspę wydzierżawiono prestiżowej sieci Aman Resorts, która przeprowadziła gruntowną renowację. W efekcie powstał hotel marzeń – najbardziej luksusowy na całych Bałkanach. Cena za dobę sięgała nawet do 27 000 zł za apartament. Wyspa była całkowicie zamknięta dla turystów, dostępna jedynie dla hotelowych gości. Do Aman Sveti Stefan należały też sąsiadujące plaże oraz ekskluzywna willa przy lądzie.

Wszystko działało do 2021 roku, kiedy lokalne władze i mieszkańcy zażądali przywrócenia publicznego dostępu do plaż. Protesty, rozbiórka ogrodzeń i napięcia sprawiły, że hotel nie był w stanie zagwarantować prywatności swoim elitarnym gościom. Kompleks zamknięto i do dziś trwa spór prawny między Amanem, rządem i... spadkobiercami ostatniego króla Jugosławii, którzy roszczą sobie prawa do wyspy.

Co zobaczyć w Sveti Stefan?

Choć wyspa Sveti Stefan pozostaje zamknięta dla zwiedzających, wizyta w tej okolicy wciąż ma sens – głównie ze względu na spektakularne widoki i urokliwe plaże. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w całej Czarnogórze.

Punkty widokowe – najlepsze miejsca na zdjęcia wyspy Św. Stefan

Najlepsze ujęcia Św. Stefana zobaczysz nie z samej plaży, ale z drogi głównej E80, która przebiega nad wyspą. Znajduje się tam punkt widokowy - z barierkami i miejscem do zatrzymania. Znajdziesz tu idealną panoramę do zdjęć – szczególnie o zachodzie słońca, gdy złote światło podkreśla kolor dachówek i lazurową wodę.

Jeśli zależy Ci na idealnym ujęciu, wybierz się tam wcześnie rano lub późnym popołudniem – wtedy światło jest miękkie, a tłumów mniej. To jedno z tych miejsc, które nawet bez możliwości wejścia na wyspę robi ogromne wrażenie.

sveti stefan plaża

Plaże w Sveti Stefan 

Tuż przy przesmyku prowadzącym na wyspę znajdują się dwie plaże – po lewej stronie i po prawej stronie. Obie są dostępne - kiedyś z uwagi na funkcjonowanie luksusowego hotelu na wyspie, korzystanie z tych plaż było możliwe tylko dla gości hotelowych.

Oprócz tego, możesz udać się schodkami po prawej stronie i dotrzeć do trzeciej, zdecydowanie bardziej kameralnej plaży przy willi, która oferuje równie spektakularne widoki.

Czy warto się tam zatrzymać? Jeśli szukasz miejsca na krótką kąpiel w otoczeniu pięknych widoków – zdecydowanie tak. Choć plaża jest kamienista i bez większych udogodnień, ma swój urok, a leżenie z widokiem na wyspę to niezła rekompensata. W sezonie może być tłoczno, ale w maju, czerwcu czy wrześniu – warunki są idealne.

W pobliżu plaży znajdziesz też smaczną restaurację Olive, kilka drzew dających cień oraz sklepiki z lodami i napojami.

TIP! Parking w Sveti Stefan jest stosunkowo drogi, bo kosztuje 4 euro za godzinę (dane na rok 2025), ale mam dla Ciebie wskazówkę, jak zaparkować całkowicie za darmo albo chociaż o połowę taniej! Wystarczy, że zjesz posiłek w restauracji Olive za minimum 30 euro, a na paragonie otrzymasz kod uprawniający do bezpłatnego pakietu, który musisz pokazać strażnikowi przy wyjeździe. Jeśli jednak wydasz w restauracji mniej niż 30 euro, wtedy otrzymasz 50% rabatu na parking. 

Co zobaczyć w okolicy Sveti Stefan?

Jeśli nie chcesz spędzać całego dnia na jednej plaży, możesz rozważyć inne miejsca w okolicy:

  • Plaża Miločer – położona kilka minut pieszo od Świętego Stefana, dawniej również część kompleksu Aman, obecnie dostępna publicznie. Otoczona zielenią i klifami – bardzo klimatyczna.
  • Park Milocer – piękny, nadmorski park z alejkami i punktami widokowymi. Idealny na krótki spacer w cieniu drzew.
  • Petrovac – miasteczko oddalone o ok. 10 minut jazdy samochodem, z piękną promenadą i ciekawymi plażami. Dobre miejsce na obiad czy kawę z widokiem.

Nawet jeśli nie wejdziesz na wyspę, okolica Sveti Stefana oferuje wystarczająco dużo, by spędzić tam spokojne pół dnia lub nawet cały dzień.

Czy warto odwiedzić Św. Stefan? 

Jeśli zastanawiasz się, czy Sveti Stefan warto odwiedzić – mimo że wyspa jest zamknięta – odpowiedź brzmi: tak, zdecydowanie! Ale z odpowiednio ustawionymi oczekiwaniami.

Nie spodziewaj się luksusowej atmosfery ani możliwości zwiedzania hotelowego kompleksu. Nie wejdziesz na wyspę, nie wypijesz kawy w restauracji z widokiem na Adriatyk i nie poczujesz się jak Sophia Loren – ale mimo to, Św. Stefan to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Czarnogórze. I to się nie zmieniło.

Z punktów widokowych można zrobić zdjęcia, które wyglądają jak z pocztówki. Sama okolica jest przyjemna, spokojna i zielona, a plaże – choć kamieniste – zachwycają kolorem wody i panoramą wyspy na tle gór. Spacer po parku Milocer czy kąpiel w pobliskiej zatoczce to świetny sposób na spędzenie leniwego popołudnia.

Jeśli masz ograniczony czas i chcesz odwiedzić tylko największe hity Czarnogóry – Kotor, Perast, Budvę – to Sveti Stefan może być dodatkiem na 1-2 godziny. Ale jeśli masz więcej czasu, lubisz fotografie, widoki i nie przeszkadza Ci brak dostępu do luksusów, to miejsce spokojnie zasługuje na Twoją uwagę.

To trochę jak z odwiedzeniem zamku, który możesz zobaczyć tylko z zewnątrz – nadal może zrobić ogromne wrażenie.

sveti stefan

Praktyczne informacje o Sveti Stefan

Jak dojechać i gdzie zaparkować?

Sveti Stefan leży zaledwie około 10 km na południe od Budvy, więc jest łatwo dostępny nawet na krótki wypad. Najwygodniejszą opcją jest samochód, którym dojedziesz w około 15 minut drogą E80. Po drodze możesz zatrzymać się na kilku punktach widokowych (np. przy drodze tuż nad wyspą – polecam parking Villa Slavica albo Viewpoint Sveti Stefan, choć liczba miejsc jest ograniczona).

Bezpośrednio przy plaży dostępny jest płatny parking – ceny różnią się w zależności od sezonu, ale w szczycie sezonu trzeba liczyć się z kosztami około 4–5€ za godzinę. W sezonie lepiej przyjechać rano lub po godzinie 17:00, gdy turystów jest mniej.

Auto to absolutna podstawa, jeśli chcesz zobaczyć w Czarnogórze coś więcej niż tylko najbliższą plażę czy centrum miasta. Daje pełną swobodę – możesz zatrzymać się przy punktach widokowych, zjechać w boczne drogi i dotrzeć do miejsc, do których nie dojeżdża komunikacja publiczna.

Samochód wypożyczyliśmy bezpośrednio po przylocie na lotnisku w Podgoricy – wybraliśmy lokalną wypożyczalnię, a 4 dni wynajmu kosztowały nas około 500 zł. Dodatkowo zdecydowaliśmy się na pełne ubezpieczenie (około 14 euro za dobę), dzięki czemu nie musieliśmy blokować depozytu na karcie kredytowej. To ogromny komfort – brak zamrożonych środków i spokojna głowa przy zwrocie auta.

Rezerwację zrobiliśmy wcześniej przez wyszukiwarkę Discovercars.com – i to zdecydowanie polecam ogarnąć jeszcze przed wyjazdem.

Dlaczego warto skorzystać z porównywarki wypożyczalni aut?

  • Porównanie wielu ofert w jednym miejscu, widzisz ceny różnych wypożyczalni bez przeszukiwania kilkunastu stron.
  • Lepsze ceny niż bezpośrednio na miejscu, często dostępne są promocje online niedostępne w biurze na lotnisku.
  • Możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia, minimalizujesz ryzyko i unikasz wysokiego depozytu.
  • Jasne warunki dotyczące depozytu, od razu wiesz, czy i ile środków zostanie zablokowane.
  • Opinie innych użytkowników, łatwo sprawdzisz, które wypożyczalnie są rzetelne.
  • Rezerwacja z wyprzedzeniem, masz większy wybór aut i spokojną głowę przed wyjazdem.
  • Elastyczne warunki anulacji, w razie zmiany planów nie tracisz pieniędzy.

Dzięki takiej rezerwacji wszystko masz dopięte przed podróżą – wysiadasz z samolotu, odbierasz kluczyki i ruszasz odkrywać Czarnogórę na własnych zasadach.

Z Budvy możesz też dotrzeć lokalnym autobusem (linią do Petrovaca lub Bar) – przystanek znajduje się przy głównej drodze nad wyspą. Przejście pieszo z przystanku do plaży zajmuje około 5 minut.

Gdzie zjeść w okolicy?

Choć sam hotel Aman Sveti Stefan jest nieczynny, w okolicy znajdziesz kilka przyjemnych restauracji i kawiarni z pięknym widokiem. Na uwagę zasługują:

  • Olive Restaurant – eleganckie, ale przyjazne miejsce tuż przy parku Milocer. Widok na wyspę + kuchnia śródziemnomorska z lokalnymi produktami.
  • Amadeus – mniej formalna opcja z dobrym stosunkiem ceny do jakości.
  • Restaurant Adrovic – usytuowana na górze, tuż przy punkcie widokowym. To idealne miejsce na kawę z panoramą Sveti Stefan.

W sezonie ceny są nieco zawyżone (jak w całej okolicy Budvy), więc warto spojrzeć na menu przed wejściem. Średni koszt obiadu dla jednej osoby to 15–25€.

plan zwiedzania pdf

Podsumowanie 

Sveti Stefan to miejsce pełne kontrastów: symbol luksusu, który dziś można podziwiać tylko z zewnątrz. Mimo to wciąż przyciąga setki turystów dziennie – i nie bez powodu. Widok na wyspę, różowe kamyki na plaży, krystalicznie czysta woda i góry w tle tworzą niepowtarzalny klimat.

To przystanek, który nie zajmie Ci całego dnia, ale zostanie w pamięci na długo – zwłaszcza jeśli zrobisz zdjęcie z punktu widokowego o złotej godzinie.

Jeśli planujesz podróż po południowym wybrzeżu Czarnogóry – zdecydowanie warto dodać Sveti Stefan do planu. Nawet jeśli nie wejdziesz na wyspę, poczujesz jej wyjątkowy charakter. A kto wie – może kiedyś znów zostanie otwarta?