Nie będziemy ukrywać, że Larnaka nas nie zachwyciła. Gdyby nie fakt, że tam lądowaliśmy i mieliśmy nocleg – pewnie wcale byśmy nie zajechali. Zwiedzanie Larnaki zajęło nam w sumie dwie godziny, z czego sporo czasu spędziliśmy na jedzeniu w Ocean Basket. A co można robić w Larnace?
Przejść się uliczkami Starego Miasta
Stare Miasto w Larnace jest dość specyficzne. Tutaj zabytkowe budowle mieszają się z tymi nowoczesnymi, a oryginalne sklepy i kawiarenki – z pustostanami i budynkami w kiepskim stanie. To, na co warto zwrócić uwagę to klasztor, do którego można wejść… ale w odpowiednim stroju. Przed każdym wejściem wiszą na wieszaku bordowe ,,fartuszki”, którymi należy okryć nogi, jeśli mamy krótkie spodenki czy spódniczki. Ramiona też powinny być zakryte.
Poleżeć na plaży Foinikoudesa
Plaża może nie należy do najpiękniejszych, ale jest dość szeroka, czysta i blisko Starego Miasta i restauracji.
Pospacerować promenadą Foinikoudesa
Będąc w Larnace koniecznie wybierzcie się na spacer promenadą Foinikoudesa, która biegnie tuż przy plaży i obrzeżach Starego Miasta. Po drodze będziecie mijać zamek.
Zjeść pyszne owoce morza w Ocean Basket
Tak, wiem, że się powtarzam, ale tam było tak pysznie, że grzechem byłoby być na Cyprze i nie skosztować ich owoców morza. Jeśli jednak nie będziecie mieli czasu zajrzeć do Basketu w Larnace – nic straconego! Swoje lokale mają też w Limassol, Agia Napa i Pafos. Pełny spis znajdziecie na stronie.
Zobaczyć Słone Jezioro
Słone Jezioro to tak naprawdę 4 akweny: Aliki, Soros, Orphani i Spiro, które łączą się tworząc drugie co do wielkości słone jezioro na Cyprze. Wokół Jeziora znajduje się park miejski, łagodne wzgórza i liczne ścieżki. Pamiętajcie jednak, aby nie wybierać się nad jezioro po opadach deszczu, bo tworzy się tam błoto uniemożliwiające spacerowanie. Od strony parku miejskiego trafiliśmy też na ,,teren mrówek”, które w jednej sekundzie opanowały cały but i strasznie gryzły. Zdecydowanie polecamy zabudowane buty 😉
Nad Słone Jezioro warto wybrać się w listopadzie, kiedy to akweny stają się domem dla różowych flamingów. Wykonują wtedy tańce godowe, bawią się i żerują.
Odwiedzić Meczet Hala Sultan
Meczet Hala Sultan to jeden z największych meczetów na Cyprze. Znajdziecie go przy jednym z brzegów Słonego Jeziora.
Oglądać lądujące samoloty na plaży McKenzie
Będąc w okolicach Larnaki koniecznie zajrzyjcie na plaże Mackenzie. Rozłóżcie się wygodnie na leżaku i obserwujcie lądujące samoloty. Lotnisko jest zaraz obok plaży, więc odnosi się wrażenie, jakby samoloty miały wylądować zaraz obok nas! To naprawdę super doświadczenie.
Co robić w Ayia Napa i Cape Greco na Cyprze? Imprezować i odpoczywać! Ayia Napa to najbardziej imprezowe miejsce na Cyprze. Znajdziecie tutaj mnóstwo klubów, które budzą się do życia dopiero wieczorem. W dzień możecie zregenerować siły na jednej z wielu cypryjskich plaż w okolicy lub wybrać się na przejażdżkę boogie po Cape Greco. Praktyczne informacje o podróży na własną rękę na Cypr znajdziecie we wpisie Przewodnik po Cyprze.
Makronissos Beach
Duża piaszczysta biała plaża położona w zatoczce pomiędzy skałami a kolejną plażą – Landa Beach. Znajdziecie tutaj czystą wodę w lazurowym kolorze i… mnóstwo leżaków z parasolkami do wypożyczenia. Stoi też budka z jedzeniem oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego.
Nawet we wrześniu było dość tłoczno, więc przypuszczam, że w sezonie, aby znaleźć miejsce – trzeba wyjść wcześnie rano. Dla tych, którzy nie przepadają za tłumami na plaży – mamy dobrą wiadomość. Płaskie skały znajdujące się po prawej stronie Makronissos Beach są niemal całkowicie puste. Wystarczy wyposażyć się tylko w grubszy ręcznik i gumowe buty do wody.
Landa Beach
Plaża położona w zatoczce sąsiadującej z Makronissos Beach. Jeśli tam jest zbyt tłoczno – możecie bez problemu zabrać ręcznik pod pachę i przejść tutaj 😉
Sculpture Park w Ayia Napa
Nietypowy park rzeźb położony w Ayia Napa. Usytuowany został na wzgórzu, z którego rozpościera się przepiękny widok na morze. Znajdziecie w nim rzeźby twórców z różnych części świata. Co ciekawe, jest tam również polski akcent w postaci rzeźby Ryszarda Litwiniuka. Idą dalej, natkniemy się na most, który prowadzi do części z kaktusami. Park rzeźb jest całkowicie ,,pod chmurką”, więc należy pamiętać o nakryciu głowy i butelce wody w najgorętszych godzinach. Wstęp do parku jest bezpłatny.
Sculpture Park w Ayia Napa
#instafoto – Znajdź rzeźbę w kształcie pokaźnej ramki i zrób zdjęcie z widokiem na morze.
Love Bridge – Łuk Miłości
Skalisty most stworzony wyłącznie siłami natury, którego jedna podstawa rozciąga się w stronę krystalicznie czystego turkusowego morza. Jest długi na około 6 metrów i szeroki na pół metra. Warto przyjechać tutaj i zrobić charakterystyczne zdjęcie Łuku Miłości, szczególnie o zachodzie słońca, kiedy aura jest nadzwyczaj romantyczna. Love Bridge to także atrakcja dla odważnych – śmiałkowie wchodzą na most, aby następnie skoczyć z niego do turkusowej ciepłej wody.
Bed Rock Cafe – czyli witajcie w świecie Flinstonów!
Kto z nas w dzieciństwie nie oglądał bajek i filmu o rodzinie Flinstonów! Na Cyprze, a dokładniej w Ayia Napie możecie ponownie poczuć ten klimat i przypomnieć sobie główne postaci. Restauracja Bed Rock Cafe stworzona została całkowicie na wzór filmu o Flinstonach. Przed wejściem znajdziecie kultowe autko rodziny i witającego Freda. To jednak nie wszystko – sami zobaczcie te nietypowe siedzenia z dinozaurami!
#instafoto – usiądź w kultowym autku Flinstonów i uwiecznij to na zdjęciu!
Najbardziej oryginalne restauracje i bary w Ayia Napa
W żadnym innym kraju nie widzieliśmy w jednym miejscu tylu super oryginalnych knajp, jak w Ayia Napie! Bed Rock Cafe to tylko początek! Niestety nie mieliśmy na tyle pojemnych żołądków, aby zajrzeć do wszystkich, ale poniżej przedstawiamy Wam nazwy najciekawszych z nich – znajdziecie je na TripAdvisor.
Tequila, Daltons Mexican, Jungle Mania, Restauracja z greckimi posągami
Ayia Napa – raj dla fanów wakacyjnych pamiątek
Ayia Napa to raj dla fanów pamiątek. Znajdziecie tam mnóstwo sklepików i stoisk, gdzie możecie zaopatrzyć się w pamiątki z Cypru, jak mydełka Afrodyty, olejki, magnesy, torby, ubrania i miliony innych rzeczy.
Cape Greco – co zobaczyć?
Najbardziej wysunięta na południowy wschód część Cypru, znana ze skalnych klifów i turkusowej wody. Możecie wypożyczyć buggy i poszaleć na niemal pustych trasach wśród turkusowej wody i skał.
Cape Greco, Cypr
Blue Lagoon, Cape Greco
Kaplica w stylu greckim – Agioi Anargyroi
Urocza kapliczka w greckim stylu – niemal rodem wzięta z Santorini czy Mykonos. Położona na klifie nad samym morzem na pustkowiu prezentuje się naprawdę niezwykle.
Kaplica Agioi Anargyroi
Konnos Beach
Mała piaszczysta plaża położona pomiędzy wysokimi skałami. Tutaj zanurzycie się w turkusowej, ciepłej i spokojnej wodzie. Tuż obok plaży znajduje się przebieralnia, restauracja oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego. Plaża jest niewielka, więc w sezonie może być dość tłoczno – zdecydowanie polecamy wybrać się tutaj poza sezonem, na przykład we wrześniu.
Fig Tree Bay
Miejscowość, a właściwie kurort Fig Tree Bay przypomina nieco polskie Władysławowo – plaża, promenada, mnóstwo sklepów z pamiątkami i turystów. Przymorski deptak otaczają drzewka figowe.
Cypr to niewielka wyspa (9251 km²) położona u wybrzeży Turcji, Syrii i Libanu na Morzu Śródziemnym. Wyspa ma bogatą historię, skrywa wiele pozostałości po naszych przodkach i jest znana z faktu, że właśnie tutaj z morskiej piany wyłoniła się Afrodyta – bogini miłości. Cypr to także raj dla wszystkich kociarzy i kociar – spotkacie tutaj mnóstwo kotów, które otrzymały specjalne przywileje i są niejako czczone przez tubylców. Na wyspę sprowadziła je św. Helena – matka cesarza Konstantyna Wielkiego, aby przepędziły węże. Na ich cześć nazwano przylądek (Kavo Gato) oraz Koci Klasztor – Agios Nikolaos Gaton. Możecie je spotkać wszędzie – w hotelu, w restauracjach, pod sklepami. Uważajcie jednak – nie wszystkie są milusie i chętne do głaskania…
Każda pora roku jest dobra, aby wybrać się na Cypr. Wszystko zależy jednak od tego, w jakim celu tam jedziecie. Czy wygrzać się na czystych plażach przy błękitnej wodzie i pozwiedzać pozostałości starożytnych budowli. Latem temperatury sięgają 37 stopni, więc to pora zdecydowanie dla tych, którzy preferują wypoczynek na plaży i kąpiel w ciepłej wodzie. Zimą na Cyprze jest około 17 stopni. Jeśli jednak chcecie zarówno pozwiedzać, jak i wygrzać się w słońcu jedźcie… jesienią! Nawet pod koniec września temperatura w dzień oscyluje wokół 30 stopni, codziennie świeci słońce i co ważne – nie ma już tłumów turystów. Niektóre atrakcje są niemal zupełnie puste!
Jak dotrzeć na Cypr?
Na Cypr najlepiej dotrzeć samolotem. Z Polski w tym kierunku lata Ryanair i LOT. Każdy z przewoźników ląduje jednak na innym lotnisku: Ryanair w Pafos (zachodni Cypr), a LOT w Larnace (środkowo-wschodnia część wyspy).
Ceny biletów nie należą do najtańszych, szczególnie w okresie letnim, ale we wrześniu i w późniejszych miesiącach możecie upolować bilety w przystępnych cenach (i to nawet LOT-em!). Za bilet w dwie strony dla jednej osoby zapłaciliśmy 685 zł LOT-em z Gdańska, z przesiadką w Warszawie. Niewiarygodne, ale lot z Gdańska z przesiadką w Warszawie na Cypr, był tańszy niż lot bezpośredni z Warszawy do Larnaki.
Plaża Afrodyty
Transport na Cyprze
Lecąc na Wyspę Afrodyty nie liczcie na metro ani komunikację miejską. Wyspa nie jest najlepiej skomunikowana i większość odwiedzających decyduje się na wypożyczenie auta. Wypożyczalnie samochodów są zaraz obok lotniska i w przystępnej cenie można dostać porządne auto. Wypożyczenie KIA Rio w Six na 8 dni to koszt około 700 zł plus do tego warto doliczyć ubezpieczenie w wysokości 100 zł, aby nie płacić kaucji (ok. 1.500€) . Ceny benzyny są niemal identyczne jak w Polsce i wynoszą ok. 1.20€ za litr. Podczas całego wyjazdu (8 dni, w aucie spędzonych 30 godzin) za benzynę zapłaciliśmy 102€.
Czy wypożyczonym autem można pojechać na Cypr Północny?
Tak! Należy jednak pamiętać, że będąc na terenie Cypru Północnego nie obejmuje nas ubezpieczenie. W związku z tym, przekraczając granicę pobierana jest opłata w wysokości 25€ za możliwość wjazdu autem. Otrzymacie też specjalny ,,certyfikat” uiszczenia opłaty, który należy mieć przy sobie podróżując po tureckiej stronie Cypru.
Sytuacja polityczna na Cyprze
Cypr to najbezpieczniejsze państwo w Europie – liczba przestępstw jest tutaj najniższa. Wybierając się na Cypr należy jednak mieć na uwadze, że wyspa jest podzielona na dwie części: północną i południową, które są oddzielone od siebie granicą. Nikozja – stolica Cypru, także została podzielona na dwie części. Cypr południowy to ta część, która należy do Unii Europejskiej i jest bardziej ,,grecka”. Po przekroczeniu granicy i wjeździe do Cypru Północnego można powiedzieć, że wjeżdżacie na teren turecki. Nawet dostaniecie SMSa „Witamy w Turcji”. Tutaj oczywiście obowiązują już większe opłaty roamingowe. Przejścia graniczne są w 7 miejscach (przejście pieszo-samochodowe w Nikozji Ayios Dometios, przejście piesze w Nikozji – Pałac Ledra, przejście samochodowe przy brytyjskiej bazie wojskowej Ayios Nikolaos, przejście samochodowe Astromeritis, Limnitis, Pyla). Aby przejść przez granicę należy okazać dowód osobisty, chociaż warto mieć przy sobie także paszport.
Czy na Cyprze jest bezpiecznie?
Pomimo niechęci do siebie mieszkańców obu części wyspy, sytuacja polityczna jest raczej opanowana i nie dochodzi do żadnych zamieszek. Ponadto na wyspie przebywa oddział wojska ONZ (tzw. niebieskie berety), który dba o spokój na wyspie.
Waluta obowiązująca na Cyprze: euro
Ceny na Cyprze
Ceny na wyspie przypominają raczej te w Polsce, choć niektóre produkty mogą być droższe (w końcu płacimy w euro :), ale można zjeść też przepyszne owoce morza w cenie zdecydowanie niższej niż u nas (tutaj szczególnie polecamy restaurację Ocean Basket).
Przykładowe ceny na Cyprze:
Kanapka Subway 13€
Frappe 2€
Woda 2.50€
Sałatka grecka 4.20€
Frytki z rybą i krewetkami 11€
Mule, ryba i ryż 11€
Meze (talerz pełen krewetek, kalmarów, mule, ryby, frytek i ryżu) 29€ – wystarcza na dwie osoby
Falafel 16€
Hamburger z frytkami i sałatką 16€
Kalmary na przystawkę 4.80€
Magnes na lodówkę 1-2€
Wejście na farmę osiołków Golden Donkey’s – 4€/os.
Mydełka (z mleka osiołka, z lawy z Santorini, oliwkowe i milion innych) 1-5€
Nocleg na Cyprze
Hoteli na Cyprze jest mnóstwo, a ich cena zależy oczywiście od sezonu i standardu. We wrześniu ceny są dość przystępne i można znaleźć prawdziwe perełki. Nocleg rezerwowaliśmy jakiś miesiąc przed wyjazdem, stąd wybór mieliśmy dość ograniczony, ale udało nam się zarezerwować nocleg w Lysithea Hotel w cenie 1455 zł za 8 nocy. Niewielki, niedawno wybudowany obiekt z czystymi i minimalistycznie urządzonymi pokojami. Do tego balkon pomiędzy palmami z widokiem na basen. Jako, że byliśmy już po sezonie – basen był niemal cały do naszej dyspozycji. Do tego, jak się okazało dopiero na miejscu, w cenie mieliśmy posiłki (śniadanie i lunch) oraz napoje (soki, herbata, kawa, cola) i przekąski (owoce, ciasto, lody). Śmiało możemy przyznać 4.5/5.
Sveti Stefan to niewielka wyspa połączona z lądem wąską groblą, położona kilka kilometrów na południe od Budvy – jednego z najpopularniejszych kurortów w Czarnogórze. Choć mierzy zaledwie 12 400 m², trudno o bardziej rozpoznawalny widok w całym kraju. To właśnie ten maleńki skalisty skrawek z czerwonymi dachami i kamiennymi murami stał się wizytówką czarnogórskiego wybrzeża – i hitem Instagrama.
Najlepsze ujęcia? Z punktów widokowych przy głównej drodze E80 (zaopatrz się w szeroki obiektyw!) lub z kameralnych plaż po obu stronach grobli. Mimo że nie można dziś wejść na wyspę, sam jej widok robi takie wrażenie, że większość turystów zatrzymuje się tutaj chociaż na chwilę. I trudno się dziwić – Sveti Stefan wygląda jak żywcem wyjęty z bajki o śródziemnomorskim raju.
Koniecznie sprawdź też moją rolkę na Instagramie z historią tego miejsca i oczywiście przepięknymi ujęciami z drona – kliknij tutaj.
A jeżeli planujesz dłuższy, kilkudniowy wyjazd do Czarnogóry, to koniecznie zajrzyj do tego wpisu tutaj.
Czy warto jechać do Sveti Stefan, mimo że wyspa jest zamknięta?
Tak, warto – i to zdecydowanie, koniecznie! Choć wyspa jest obecnie zamknięta dla zwiedzających, a luksusowy hotel Aman nie przyjmuje gości od 2021 roku, Sveti Stefan to nadal jedna z najpiękniejszych scenerii na czarnogórskim wybrzeżu. Spacer wzdłuż plaży, zdjęcia z punktów widokowych, szybka kawa z panoramą na dawny resort milionerów – to wystarczające powody, by wpisać to miejsce na swoją trasę.
Co więcej, Sveti Stefan można potraktować jako przystanek w drodze do innych atrakcji – np. Budvy. Nawet jeśli nie spędzisz tu całego dnia, chwila zatrzymania się przy tej niezwykłej wyspie z pewnością zostanie w Twojej pamięci (i galerii zdjęć) na długo.
Krótka historia wyspy Św. Stefan
Zanim Sveti Stefan stał się luksusowym symbolem czarnogórskiego wybrzeża, był niewielką osadą rybacką. Na przestrzeni wieków, lokalni mieszkańcy żyli tu z rybołówstwa i handlu. Wyspa, choć pięknie położona, nie wyróżniała się niczym szczególnym – ot, kolejne spokojne miejsce nad Adriatykiem.
Wszystko zmieniło się w latach 50. XX wieku, gdy ówczesne władze Jugosławii zdecydowały o przekształceniu wyspy w ekskluzywny kurort. Mieszkańcy zostali przesiedleni na stały ląd, a cała wyspa – dosłownie cała – stała się hotelem. Stylowo odrestaurowano kamienne domy, dodano luksusowe wnętrza i infrastrukturę – a wszystko z zachowaniem historycznego charakteru.
Złote lata 70. – kiedy Marilyn Monroe przechadzała się po nabrzeżu
Wkrótce po otwarciu, Św. Stefan zaczął przyciągać elitę z całego świata. W złotej erze lat 60. i 70. był to adres znany tylko wtajemniczonym – z dala od tłumów, ukryty przed oczami paparazzi, idealny dla tych, którzy szukali prywatności i prestiżu.
Wśród gości pojawiali się m.in. Marilyn Monroe, Sophia Loren, Kirk Douglas, Claudia Schiffer, Bobby Fischer czy Carlo Ponti. Wyspa zyskała miano najekskluzywniejszego miejsca wakacyjnego w tej części Europy. I nic dziwnego – malownicza, zamknięta, ekskluzywna, idealna.
Upadek po wojnie i nowe otwarcie w XXI wieku
Rozpad Jugosławii i wojny na Bałkanach na początku lat 90. przyniosły kres świetności wyspy. Turystyka upadła, hotel zamknięto, a Św. Stefan popadł w zapomnienie.
Dopiero w 2005 roku władze Czarnogóry postanowiły przywrócić mu dawny blask. Wyspę wydzierżawiono prestiżowej sieci Aman Resorts, która przeprowadziła gruntowną renowację. W efekcie powstał hotel marzeń – najbardziej luksusowy na całych Bałkanach. Cena za dobę sięgała nawet do 27 000 zł za apartament. Wyspa była całkowicie zamknięta dla turystów, dostępna jedynie dla hotelowych gości. Do Aman Sveti Stefan należały też sąsiadujące plaże oraz ekskluzywna willa przy lądzie.
Wszystko działało do 2021 roku, kiedy lokalne władze i mieszkańcy zażądali przywrócenia publicznego dostępu do plaż. Protesty, rozbiórka ogrodzeń i napięcia sprawiły, że hotel nie był w stanie zagwarantować prywatności swoim elitarnym gościom. Kompleks zamknięto i do dziś trwa spór prawny między Amanem, rządem i... spadkobiercami ostatniego króla Jugosławii, którzy roszczą sobie prawa do wyspy.
Co zobaczyć w Sveti Stefan?
Choć wyspa Sveti Stefan pozostaje zamknięta dla zwiedzających, wizyta w tej okolicy wciąż ma sens – głównie ze względu na spektakularne widoki i urokliwe plaże. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w całej Czarnogórze.
Punkty widokowe – najlepsze miejsca na zdjęcia wyspy Św. Stefan
Najlepsze ujęcia Św. Stefana zobaczysz nie z samej plaży, ale z drogi głównej E80, która przebiega nad wyspą. Znajduje się tam punkt widokowy - z barierkami i miejscem do zatrzymania. Znajdziesz tu idealną panoramę do zdjęć – szczególnie o zachodzie słońca, gdy złote światło podkreśla kolor dachówek i lazurową wodę.
Jeśli zależy Ci na idealnym ujęciu, wybierz się tam wcześnie rano lub późnym popołudniem – wtedy światło jest miękkie, a tłumów mniej. To jedno z tych miejsc, które nawet bez możliwości wejścia na wyspę robi ogromne wrażenie.
Plaże w Sveti Stefan
Tuż przy przesmyku prowadzącym na wyspę znajdują się dwie plaże – po lewej stronie i po prawej stronie. Obie są dostępne - kiedyś z uwagi na funkcjonowanie luksusowego hotelu na wyspie, korzystanie z tych plaż było możliwe tylko dla gości hotelowych.
Oprócz tego, możesz udać się schodkami po prawej stronie i dotrzeć do trzeciej, zdecydowanie bardziej kameralnej plaży przy willi, która oferuje równie spektakularne widoki.
Czy warto się tam zatrzymać? Jeśli szukasz miejsca na krótką kąpiel w otoczeniu pięknych widoków – zdecydowanie tak. Choć plaża jest kamienista i bez większych udogodnień, ma swój urok, a leżenie z widokiem na wyspę to niezła rekompensata. W sezonie może być tłoczno, ale w maju, czerwcu czy wrześniu – warunki są idealne.
W pobliżu plaży znajdziesz też smaczną restaurację Olive, kilka drzew dających cień oraz sklepiki z lodami i napojami.
TIP! Parking w Sveti Stefan jest stosunkowo drogi, bo kosztuje 4 euro za godzinę (dane na rok 2025), ale mam dla Ciebie wskazówkę, jak zaparkować całkowicie za darmo albo chociaż o połowę taniej! Wystarczy, że zjesz posiłek w restauracji Olive za minimum 30 euro, a na paragonie otrzymasz kod uprawniający do bezpłatnego pakietu, który musisz pokazać strażnikowi przy wyjeździe. Jeśli jednak wydasz w restauracji mniej niż 30 euro, wtedy otrzymasz 50% rabatu na parking.
Co zobaczyć w okolicy Sveti Stefan?
Jeśli nie chcesz spędzać całego dnia na jednej plaży, możesz rozważyć inne miejsca w okolicy:
Plaża Miločer – położona kilka minut pieszo od Świętego Stefana, dawniej również część kompleksu Aman, obecnie dostępna publicznie. Otoczona zielenią i klifami – bardzo klimatyczna.
Park Milocer – piękny, nadmorski park z alejkami i punktami widokowymi. Idealny na krótki spacer w cieniu drzew.
Petrovac – miasteczko oddalone o ok. 10 minut jazdy samochodem, z piękną promenadą i ciekawymi plażami. Dobre miejsce na obiad czy kawę z widokiem.
Nawet jeśli nie wejdziesz na wyspę, okolica Sveti Stefana oferuje wystarczająco dużo, by spędzić tam spokojne pół dnia lub nawet cały dzień.
Czy warto odwiedzić Św. Stefan?
Jeśli zastanawiasz się, czy Sveti Stefan warto odwiedzić – mimo że wyspa jest zamknięta – odpowiedź brzmi: tak, zdecydowanie! Ale z odpowiednio ustawionymi oczekiwaniami.
Nie spodziewaj się luksusowej atmosfery ani możliwości zwiedzania hotelowego kompleksu. Nie wejdziesz na wyspę, nie wypijesz kawy w restauracji z widokiem na Adriatyk i nie poczujesz się jak Sophia Loren – ale mimo to, Św. Stefan to jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Czarnogórze. I to się nie zmieniło.
Z punktów widokowych można zrobić zdjęcia, które wyglądają jak z pocztówki. Sama okolica jest przyjemna, spokojna i zielona, a plaże – choć kamieniste – zachwycają kolorem wody i panoramą wyspy na tle gór. Spacer po parku Milocer czy kąpiel w pobliskiej zatoczce to świetny sposób na spędzenie leniwego popołudnia.
Jeśli masz ograniczony czas i chcesz odwiedzić tylko największe hity Czarnogóry – Kotor, Perast, Budvę – to Sveti Stefan może być dodatkiem na 1-2 godziny. Ale jeśli masz więcej czasu, lubisz fotografie, widoki i nie przeszkadza Ci brak dostępu do luksusów, to miejsce spokojnie zasługuje na Twoją uwagę.
To trochę jak z odwiedzeniem zamku, który możesz zobaczyć tylko z zewnątrz – nadal może zrobić ogromne wrażenie.
Praktyczne informacje o Sveti Stefan
Jak dojechać i gdzie zaparkować?
Sveti Stefan leży zaledwie około 10 km na południe od Budvy, więc jest łatwo dostępny nawet na krótki wypad. Najwygodniejszą opcją jest samochód, którym dojedziesz w około 15 minut drogą E80. Po drodze możesz zatrzymać się na kilku punktach widokowych (np. przy drodze tuż nad wyspą – polecam parking Villa Slavica albo Viewpoint Sveti Stefan, choć liczba miejsc jest ograniczona).
Bezpośrednio przy plaży dostępny jest płatny parking – ceny różnią się w zależności od sezonu, ale w szczycie sezonu trzeba liczyć się z kosztami około 4–5€ za godzinę. W sezonie lepiej przyjechać rano lub po godzinie 17:00, gdy turystów jest mniej.
Auto to absolutna podstawa, jeśli chcesz zobaczyć w Czarnogórze coś więcej niż tylko najbliższą plażę czy centrum miasta. Daje pełną swobodę – możesz zatrzymać się przy punktach widokowych, zjechać w boczne drogi i dotrzeć do miejsc, do których nie dojeżdża komunikacja publiczna.
Samochód wypożyczyliśmy bezpośrednio po przylocie na lotnisku w Podgoricy – wybraliśmy lokalną wypożyczalnię, a 4 dni wynajmu kosztowały nas około 500 zł. Dodatkowo zdecydowaliśmy się na pełne ubezpieczenie (około 14 euro za dobę), dzięki czemu nie musieliśmy blokować depozytu na karcie kredytowej. To ogromny komfort – brak zamrożonych środków i spokojna głowa przy zwrocie auta.
Rezerwację zrobiliśmy wcześniej przez wyszukiwarkę Discovercars.com – i to zdecydowanie polecam ogarnąć jeszcze przed wyjazdem.
Dlaczego warto skorzystać z porównywarki wypożyczalni aut?
Porównanie wielu ofert w jednym miejscu, widzisz ceny różnych wypożyczalni bez przeszukiwania kilkunastu stron.
Lepsze ceny niż bezpośrednio na miejscu, często dostępne są promocje online niedostępne w biurze na lotnisku.
Możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia, minimalizujesz ryzyko i unikasz wysokiego depozytu.
Jasne warunki dotyczące depozytu, od razu wiesz, czy i ile środków zostanie zablokowane.
Opinie innych użytkowników, łatwo sprawdzisz, które wypożyczalnie są rzetelne.
Rezerwacja z wyprzedzeniem, masz większy wybór aut i spokojną głowę przed wyjazdem.
Elastyczne warunki anulacji, w razie zmiany planów nie tracisz pieniędzy.
Dzięki takiej rezerwacji wszystko masz dopięte przed podróżą – wysiadasz z samolotu, odbierasz kluczyki i ruszasz odkrywać Czarnogórę na własnych zasadach.
Z Budvy możesz też dotrzeć lokalnym autobusem (linią do Petrovaca lub Bar) – przystanek znajduje się przy głównej drodze nad wyspą. Przejście pieszo z przystanku do plaży zajmuje około 5 minut.
Gdzie zjeść w okolicy?
Choć sam hotel Aman Sveti Stefan jest nieczynny, w okolicy znajdziesz kilka przyjemnych restauracji i kawiarni z pięknym widokiem. Na uwagę zasługują:
Olive Restaurant – eleganckie, ale przyjazne miejsce tuż przy parku Milocer. Widok na wyspę + kuchnia śródziemnomorska z lokalnymi produktami.
Amadeus – mniej formalna opcja z dobrym stosunkiem ceny do jakości.
Restaurant Adrovic – usytuowana na górze, tuż przy punkcie widokowym. To idealne miejsce na kawę z panoramą Sveti Stefan.
W sezonie ceny są nieco zawyżone (jak w całej okolicy Budvy), więc warto spojrzeć na menu przed wejściem. Średni koszt obiadu dla jednej osoby to 15–25€.
Podsumowanie
Sveti Stefan to miejsce pełne kontrastów: symbol luksusu, który dziś można podziwiać tylko z zewnątrz. Mimo to wciąż przyciąga setki turystów dziennie – i nie bez powodu. Widok na wyspę, różowe kamyki na plaży, krystalicznie czysta woda i góry w tle tworzą niepowtarzalny klimat.
To przystanek, który nie zajmie Ci całego dnia, ale zostanie w pamięci na długo – zwłaszcza jeśli zrobisz zdjęcie z punktu widokowego o złotej godzinie.
Jeśli planujesz podróż po południowym wybrzeżu Czarnogóry – zdecydowanie warto dodać Sveti Stefan do planu. Nawet jeśli nie wejdziesz na wyspę, poczujesz jej wyjątkowy charakter. A kto wie – może kiedyś znów zostanie otwarta?